• GIBRALTAR

    Trochę praktycznych informacji: jak dojechać, co warto zobaczyć.

  • PLAYA DE ROMPECULOS

    Andaluzyjska plaża, która Cię zachwyci.

  • ESTADIO SANTIAGO BERNABEU

    Foto-wspomnienia z wizyty na stadionie mojego ukochanego klubu piłkarskiego.

  • CAMINANDO POR SEVILLA

    Plaza de España i Parque de María Luisa.

  • RONDA

    Białe miasto Andaluzji położone na skałach.

  • CAMINANDO POR SEVILLA

    Wizyta w Reales Alcazares. To tutaj kręcono piąty sezon popularnej "Gry o Tron"!

Poland flag    SpainF

O MNIE

profilowejawork

KAROLINA ZAJĄC
Polka z hiszpańską duszą. Pasjonatka podróży i języków obcych. Fanka Realu Madryt i kotów. Motywuję do poznawania krajów hiszpańskojęzycznych i kreatywnej nauki języka przez 365 dni w roku. A w czasie wolnym próbuję grać na ukulele.
kontakt: info [at] mialmaespanola.pl
autorblog
wspolpraca

 

Strona korzysta z plików cookies zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki.

Używamy zapisanych informacji, aby polepszyć jakość świadczonych usług oraz w celach statystycznych. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na stosowanie ciasteczek. Zawsze możesz zablokować cookies w ustawieniach swojej przeglądarki.

Zrozumiałem

gibraltarminiWyprawę na Gibraltar planowałam już od dawna, ale udało mi się tego dokonać dopiero teraz, podczas kolejnego wyjazdu do Andaluzji. Właściwie, nie można tego nazwać wyłącznie wyjazdem do Andaluzji, gdyż Andaluzja to Hiszpania, a Gibraltar jak wiadomo - to już za granicą z Wielką Brytanią. W UK jeszcze mnie nigdy nie było, dlatego radość z wycieczki była nieco większa. Chociaż miejsce to nie zachwyciło mnie w takim stopniu jak Sewilla, Granada czy Ronda, myślę, że warto wybrać się tutaj przynajmniej raz w życiu. Zobaczyć piękne widoki z Upper Rock, pewne elementy typowe dla Wielkiej Brytanii oraz... niesforne małpki Magoty, które na wolności w Europie żyją podobno tylko tam. Zapraszam Was na małą foto-relację :) 

Swoją podróż na Gibraltar rozpoczęłam w Maladze i tam też ją zakończyłam tego samego dnia. Za radą Asi z MyMalaga.pl przed wyjazdem z Polski zamówiłam bilety autobusowe na stronie AVANZABUS na trasie Malaga-La Linea de la Concepción oraz La Linea-Malaga. La Linea de la Concepción to miasteczko przy granicy z Gibraltarem - z dworca autobusowego w La Linea trzeba podejść do granicy ok. 10 minut pieszo. Koszt biletów wyniósł ok. 15 euro w jedną stronę (brak zniżek studenckich), a przejazd trwał 3 godziny. Ja kupiłam bilety przez Internet, ale można to również zrobić na miejscu, na przykład na dworcu autobusowym w Maladze. W La Linea byłam już ok. 10 rano, natomiast w autobus powrotny wsiadłam o godzinie 19. Łacznie 9 godzin na zwiedzanie - mnie wystarczyło w zupełności. Dodatkowo, autobus do La Linea przejeżdża między innymi przez Torremolinos, Benalmadenę, Fuengirolę, Marbellę i inne miasteczka Andaluzji. Jeśli podróżujesz nim za dnia, jest to dobra okazja do ich zobaczenia chociażby przejazdem z okna, gdy nie masz zbyt dużo czasu na szczegółowe zwiedzanie wybrzeża. Może brzmi to dość naiwnie, ale akurat ta trasa (w przeciwieństwie do trasy Sevilla-Madryt Socibusem) jest dość interesująca, w części jedzie się stosunkowo blisko morza, które widać siedząc w autokarze po lewej stronie (po stronie kierowcy).

Podczas pobytu na Gibraltarze miałam okazję zobaczyć wszystkie atrakcje, które planowałam, tj. Europa Point, Main Street, katedrę, Upper Rock, Apes Den (czyli tzw. Małpią Kryjówkę), etc. Zdążyłam nawet zrobić "typowe" brytyjskie zdjęcie z czerwoną budką telefoniczną, którym pochwaliłam się Wam na Instagramie :) Niestety nie udało mi się dotrzeć do Jaskini Świętego Michała, ale wszystko przede mną!

Po dotarciu na miejsce zaopatrzyłam się w darmową mapkę w lokalnym punkcie informacji turystycznej - mając stosunkowo mało czasu wolałam się nie zgubić, a przy okazji miły Pan wyjaśnił mi jak poruszać się po Gibraltarze. Po dotarciu na Main Street (czyli jak się pewnie domyślacie - główną ulicę), wsiadłam w autobus, który zawiózł mnie prosto do Europa Point - najbardziej wysuniętego na południe punktu na Gibraltarze (koszt przejazdu w jedną stronę to 2 euro). Z powrotem, a więc do granicy z Hiszpanią i dworca autobusowego w La Linea wracałam cały czas pieszo. Trochę się nachodziłam, ale było warto :) W drodze powrotnej udało mi się wspiąć na Upper Rock i sfotografować przepiękne widoki, które macie okazję zobaczyć poniżej. Później jednak musiałam stamtąd bardzo szybko uciekać, gdyż na własnej skórze prawie przekonałam się, że magoty lubią przywłaszczać sobie nie swoje rzeczy i bynajmniej plotki o ich kleptomanii nie są wyłącznie pomówieniami osób negatywnie nastawionych do zwierząt. Z perspektywy czasu ta sytuacja wydaje mi się dość zabawna, koniec końców nic nie zostało mi przecież skradzione, jednak niestety - zdjęć z małpkami właśnie z tego właśnie powodu tutaj nie znajdziecie :( Ale są za to inne bardzo fajne, także nic się nie martwcie.

Co ciekawe, podczas całej wrześniowej podróży korzystałam wyłącznie z aparatu w telefonie (Samsung Galaxy Grand Prime). Zdecydowałam się na takie rozwiązanie ze względu na bardzo ograniczoną ilość miejsca w bagażu (20-litrowy plecak na 2 tygodnie) oraz ze względów bezpieczeństwa - nie chciałam zgubić dobrego sprzętu (co przy samotnym i niskobudżetowym podróżowaniu mogło mi się przez nieuwagę przydarzyć) ani tym bardziej, żeby podczas moich wojaży został mi on skradziony. W wielu odwiedzanych przeze mnie we wrześniu miejscach już byłam wcześniej, dlatego stwierdziłam, że będzie to moment idealny na wypróbowanie sposobu "telefon zamiast aparatu" - nawet gdyby zdjęcia nie do końca się udały, mam ich sporo z poprzednich wypraw do Andaluzji. Moim zdaniem jednak nie wyszły źle, co możecie ocenić sami poniżej lub oglądając fotki w powiększonej wersji na Pinterest :) (wystarczy kliknąć w poszczególne zdjęcia, aby powiększyć). W przypadku podobnych, niskobudżetowych wyjazdów na pewno ponownie zdecyduję się na takie rozwiązanie. 

A oto i obiecane zdjęcia. Tadaaaaam:

gibtelephonegbview2gibviewgibview3gibview4gibview5gibview6gibview7gibview8gibview9gibrockgibview11gibrock2gibsouvenirs
Wkrótce postaram się dodać kolejne zdjęcia z mojej ostatniej podróży oraz trochę praktycznych informacji na temat niskobudżetowego podróżowania po Andaluzji :) Tymczasem możecie śledzić moje podróżnicze poczynania również na Instagramie oraz na Pintereście, gdzie na bieżąco wrzucam nieco więcej zdjęć. 

 
Copyright (c) 2017. mialmaespanola.pl. Projekt i wykonanie: perfekcyjneStrony.pl